Poznaj składkę Kup online
Kobieta wyszukuje na laptopie informacji o ubezpieczeniach

Telemarketer Roku 2021: Wywiad z Joanną Lewandowską

wtorek, 06 lipca 2021

Czy można w rok stać się najlepszym agentem w Polsce? Można! A nawet w mniej. Czy można godzić studia z pracą, a przy tym osiągać wysokie wyniki? Jak najbardziej. Nie wierzycie? Poznajcie Joannę Lewandowską, która w czerwcu odebrała nagrodę Telemarketer 2021 w kategorii sprzedaż telefoniczna.

O początkach zawodowych i pracy w 4Life Direct

Jak zaczęła się Twoja kariera zawodowa i jak wspominasz swoje początki?

Zaczynałam pracę w Call Center, gdy jeszcze mieszkałam w Płocku, w trakcie studiów dziennych. Szukałam pracy, w której będę się dobrze czuć oraz rozwijać nowe umiejętności. Podczas studiów miałam dużo nauki na uczelni, natomiast udawało mi się godzić obowiązki uczelniane z pracą. Zajmowałam się sprzedażą umów abonamentowych i dosprzedażą produktów dla jednej z największych firm telefonicznych w Polsce. Szło mi bardzo dobrze. Moje wyniki były na tak samo dobrym poziomie, jak wyniki najlepszych agentów w firmie pracujących na pełen etat. Ze względu na studia nie mogłam jednak pracować tyle godzin, ile chciałam i pokazać wszystkiego co potrafię. Po przeprowadzce do Warszawy stwierdziłam, że jest to zawód, w którym się sprawdzam oraz chce nadal doskonalić swoje kompetencje. Z firmą 4Life Direct związana jestem od września 2020 roku. Niedługo minie mi rok. W mojej opinii był to niezwykle udany rok.

Tylko rok, a już taki sukces!

Tak, jestem pod wielkim wrażeniem. Czuję także ogromną dumę patrząc na to co udało mi się osiągnąć w tak krótkim czasie. Jestem bardzo wdzięczna osobom, które doceniły moją pracę. Cieszę się, że udało nam się wygrać z Marcelem w tegorocznym konkursie. Zrobiliśmy to nie tylko dla siebie, ale także dla całej firmy. Bardzo wierzę w to miejsce. Nie udałoby się to bez osób, które spotkałam na swojej drodze. Od początku czułam wielką radość, że mogę nas wszystkich reprezentować. 

Dlaczego wybrałaś ten zawód?

Zawsze lubiłam pracę z ludźmi, z klientem. Jestem trochę jak moja mama, która jest osobą niezwykle szczerą oraz otwartą w stosunku do innych osób. Wydaję mi się, że właśnie te dwie cechy mam po niej. Pomaga mi to na co dzień w mojej pracy. Oprócz głównego celu rozmowy jakim jest sprzedaż, zawsze staram się podejść jak najserdeczniej do osoby, którą słyszę po drugiej stronie telefonu. Czerpię satysfakcję z tego, że rozmawiając z klientem mogę go poznać, doradzić oraz pomóc w wyborze. Nie planowałam od początku tego, że będę pracować “na słuchawce”.  Jednak im dłużej pracowałam w Call Center, tym bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że mi się to podoba i jest to miejsce, w którym chciałabym pracować w przyszłości. Nie ukrywam, że miejsce do jakiego trafiłam znacznie różni się od poprzedniego Call Center. W firmie 4Life Direct od pierwszych dni pracy ujęła mnie atmosfera, która panuje w biurze. Poznałam całą masę pozytywnych, uśmiechniętych osób, które nigdy nie odmówiły mi pomocy, gdy jej potrzebowałam. Programy gratyfikacyjne, konkursy, wyróżnienia. Nie spotkałam się nigdy wcześniej z tak ogromnym docenianiem pracownika. To wszystko sprawia, że czuję się tu tak dobrze jak w drugim domu.

O konkursie Telemarketer Roku 2021

Dotarłaś do finału konkursu Telemarketer i zdobyłaś nagrodę w kategorii sprzedaż telefoniczna. Jak się czujesz?

Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie. Mam dopiero 23 lata, a już udało mi się zdobyć tytuł Telemarketera Roku. Przed nominacją do finału słyszałam, że kategoria sprzedaż co roku jest bardzo silna. Rywalizowałam w tegorocznej edycji z trzema oponentami pracującymi dla jednych z największych firm w Polsce. Początkowo, gdy dowiedziałam się, że jestem jedyną dziewczyną w tej kategorii miałam lekkie wątpliwości. Razem z Melanią stwierdziłyśmy, że muszę się czymś wyróżnić oraz dać się zapamiętać. Jak widać – udało się! Jestem przeszczęśliwa i jest dla mnie to motorem do działania dalej, motywowania innych osób. Zebrałam ogromną ilość gratulacji. Wyściskałam chyba już wszystkie osoby w biurze. Bardzo się cieszę z wygranej i mam nadzieję, że na tym jednym sukcesie się nie skończy. To wszystko zasługa Melanii i firmy 4LifeDirect – inaczej by mnie tu nie było i jestem wdzięczna wszystkim osobom, które się do tego przyczyniły, uwierzyły we mnie.

Jak zareagowałaś na wiadomość, że jesteś w finale?

Po wysłaniu naszych zgłoszeń przez około dwa miesiące była cisza, trwało ocenianie zgłoszeń. Dzień przed ogłoszeniem nominacji, Melania nam przypomniała, że jutro będą dostępne wyniki. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że czekamy na nominację. Gdy na drugi dzień rano jechałam do pracy z ciekawości zajrzałam na stronę internetową. Z lekkim niedowierzaniem kilka razy przecierałam oczy ze zdumienia na widok swojego imienia i nazwiska. Byłam niesamowicie szczęśliwa, gdy zobaczyłam nominację.

Jak przebiegał etap finałowy?

Etap finałowy składał się z trzech zadań. Jednym z nich było przeprowadzenie rozmowy symulacyjnej według scenariusza. Moim zadaniem było stać się specjalistką ds. sprzedaży… okien. Gdy na początku zobaczyłam otrzymany kilka dni wcześniej scenariusz, nie kryłam swojego zdziwienia. Był to zupełnie nowy dla mnie produkt. Czas na przygotowanie dodatkowo nie był długi. Nie wiedziałam także w jakim kierunku rozmowa się potoczy. Zadaniem klienta było zrobić wszystko, żeby do sprzedaży nie doszło. Po tym doświadczeniu sądzę jednak, że poradzę sobie z każdym produktem. Dobór okien nie stanowi dla mnie już żadnego problemu.  Kolejnym zadaniem była autoprezentacja, w ramach której przygotowałam specjalny filmik. Chciałam pokazać jury mój typowy dzień w pracy, jak to wygląda z perspektywy agenta.  Rozmawialiśmy o tym z jurorami, że chciałabym przełamać stereotypowy wizerunek telemarketera kiedyś, a dziś. Zależało nam, aby pokazać Call Center od jak najlepszej strony – udowodnić, że można wykonywać swoje obowiązki i przy tym dobrze się przy tym bawić w świetnej atmosferze. Ostatni etap to indywidualna rozmowa z jury, pytania oraz feedback od jurorów. Przewodniczący jury zastrzegł wcześniej, aby przygotować się, że mogą być to oceny bardzo surowe. W moim przypadku tak jednak nie było.  Otrzymałam za to wiele naprawdę miłych pochwał. Bardzo mnie to podbudowało, jednak nie wiedziałam do ostatniego momentu jak poszło innym osobom oraz pod jakim kątem oceniają nas jurorzy.

Jakie emocje towarzyszyły Tobie na gali?

Emocje były wielkie i nabierały na sile im bliżej było do ogłoszenia wyników. Jechaliśmy z Marcelem razem na galę i wiedzieliśmy, że wszyscy w biurze oglądają nas online i mocno nam kibicują. Nie dowierzaliśmy przed galą, że uda nam się zająć pierwsze miejsce. Był to ogromny stres, ponieważ pierwszy raz uczestniczyliśmy w tak dużym wydarzeniu. Mieliśmy na szczęście przy sobie osobę, która cały czas czuwała przy nas i podtrzymywała na duchu. Marta Klicka-Lewandowska świetnie się nami zaopiekowała. Po odebraniu nagrody byłam niesamowicie z nas dumna. Nie mogliśmy doczekać się z Marcelem, aż pojedziemy świętować sukces razem z resztą przyjaciół. To pierwsze takie doświadczenie dla nas oraz ogromne wyróżnienie.

Co dał Tobie udział w konkursie?                                       

Dał mi na pewno większą pewność siebie oraz wiarę we własne umiejętności. W przeszłości byłam osobą dość nieśmiałą. Nie lubiłam się wyróżniać, brać udziału w wystąpieniach publicznych i dlatego starałam się tego unikać. Jestem raczej osobą skromną, osoby w moim bliskim otoczeniu doskonale o tym wiedzą. Udział w konkursie pozwolił mi przełamać pewne bariery. Niezwykle miło poczuć, że ktoś widzi oraz docenia moją pracę. Stawia mnie jako przykład dla innych. Jestem dzięki temu bardziej otwarta na nowe wyzwania oraz czuję motywację do działania dalej. Udział w konkursie pozwolił mi dostrzec, że to co robię jest zauważane i cenione przez przez najlepsze osoby z branży. W niecały rok udało mi się tyle osiągnąć i chciałabym na swoim przykładzie pokazać innym, aby uwierzyli we własne siły.

O zawodzie telelemarketera

Jakie cechy Twoim zdaniem powinien mieć dobry agent?

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie jednym zdaniem. Postaram się wybrać kilka cech, które dla mnie są ważne. Na pewno powinna być to osoba otwarta oraz komunikatywna. Takiej osobie łatwiej jest nawiązać relacje z klientem. Empatia to także jest cecha, którą sama wykorzystuje swoich rozmowach. Staram się zaopiekować osobą po drugiej stronie telefonu tak jak sama chciałabym być obsłużona. Ważne jest także by potrafić wczuć się w sytuacje drugiej osoby oraz potrafić doradzić. Klient wybierając ubezpieczenie, najczęściej dokonuje wyboru na całe życie. Chce mieć pewność, że zaufał odpowiedniej osobie. W pracy agenta ważna jest także determinacja, wytrwałość. Sprzedaż jest taką dziedzina, gdzie nie możemy oczekiwać, że trafimy na samych zainteresowanych klientów. Nie jest to dlatego praca dla osób, które łatwo się zniechęcają i poddają.  Pracując w telefonicznej sprzedaży nie da także zrobić czegoś na zapas- na jutro czy pojutrze. Codziennie przychodzimy do pracy, rozmawiamy z nowymi osobami, pracujemy na pełnych obrotach, by pod koniec dnia odchodząc od komputera móc z czystym sumieniem powiedzieć, że daliśmy z siebie wszystko.

Jak sobie radzić z trudną rozmową?

Temat ubezpieczenia na życie nie jest łatwym tematem. Często telefonujemy do osób, które znajdują się w różnych, trudnych sytuacjach życiowych. Choroba, śmierć bliskiej osoby, trudna sytuacja materialna. Ja w takich sytuacjach utwierdzam klientów w potrzebie ubezpieczeniowej. Telefonujemy, żeby im pomóc zapewnić stabilność oraz bezpieczeństwo finansowe ich bliskich. Wszystko w trosce o spokojną przyszłość oraz ochronę osób im najdroższych.

Pamiętasz swoją najdłuższą rozmowę?

Wbrew pozorom, takich rozmów jest dosyć sporo. Zauważyłam, że przez okres pandemii po tak długiej izolacji wiele starszych osób telefonujących do nas odczuwało tęsknotę za drugim człowiekiem i potrzebę “wygadania się”. Miewałam kilka rozmów trwających nawet 1,5h-2h.

Co myślisz o zawodzie telemarketera? Czy jest to trudny zawód i dla kogo on jest?

Myślę, że tak naprawdę każdy zawód na swój sposób jest trudny. Nie można nikomu ujmować, że czyjaś praca jest trudniejsza, a kogoś innego łatwiejsza. Jest to na pewno praca, która wymaga dużo wysiłku, ale także daje dużo satysfakcji. W pracy telemarketera motywującym jest to, że efekty naszej pracy są dostrzegalne. Widzimy swoje postępy. Mocno staramy się osiągać coraz lepsze wyniki sprzedażowe. Dążymy do tego, aby być najlepsi. Dla kogo jest ten zawód? Ciężko jest mi jednoznacznie stwierdzić dla kogo. Kiedyś mogłabym powiedzieć, że nie dla mnie, gdyż nie byłam tak ekspresywna jak inni. Teraz jest zupełnie inaczej. Uważam, że każdy kto ma zapał do pracy powinien spróbować swoich sił. Małymi kroczkami można zdziałać wielkie rzeczy. Wydaje mi się, że osoby, które są zdeterminowane, potrafią zaangażować się w wykonywane obowiązki i lubią pracę z drugim człowiekiem – to praca dla nich. Jeżeli ktoś szybko się uczy, potrafi ciężko pracować i mocno wierzy w swój sukces to właśnie taka osoba śmiało może aplikować na to stanowisko.